Ekskluzywna obwodnica kolejowa Wałbrzycha

1082528889_prawo1

Ekskluzywna obwodnica kolejowa Wałbrzycha

Tomasz Rzeczycki, Odkrywca nr 10 (201), październik 2015

Pierwsza na Śląsku i w Sudetach zelektryfikowana linia kolejowa dziś już nie istnieje. Wędrując jej nasypem, warto wspomnieć jej historię oraz region pełen tras i tuneli kolejowych…

Jednotorowa linia, o której tu mowa, zbudowana została w 1878 roku w Kotlinie Wałbrzyskiej oraz na zboczach Gór Wałbrzyskich. Używając współczesnego nazewnictwa i odwołując się do obecnego podziału administracyjnego, możemy powiedzieć, że trasa zaczynała się na stacji Wałbrzych Szczawienko, położonej w północnej części miasta. Tam odgałęziała się od głównej linii kolejowej z Wrocławia przez Wałbrzych Główny do Jeleniej Góry. Lokalna linia prowadziła od wałbrzyskiego Szczawienka (stacja na wysokości 377 m n.p.m.) przez Szczawno Zdrój (stacja na 425 m n.p.m.) – renomowane uzdrowisko, następnie przez Biały Kamień (stacja na 490 m n.p.m.) – górniczą dzielnicę Wałbrzycha, a potem zalesionym terenem po zboczu Chełmca, czyli drugiej co do wysokości góry w Górach Wałbrzyskich, liczącej 851 m n.p.m. Meandrująca trasa ponownie łączyła się z linią Wrocław – Jelenia Góra na stacji Boguszów Gorce Wschód, znajdującej się na wysokości 546 m n.p.m. Ta ostatnia przez pewien czas po drugiej wojnie światowej nosiła nazwę Kuźnice Świdnickie, chociaż położona była z dala od Świdnicy. Jak widać, trasa linii stopniowo się wznosiła, od Wałbrzycha Szczawienka do Boguszowa Gorców Wschodu. Pociągi elektryczne jeździły tą trasą od 1 czerwca 1914 roku.

Idealne miejsce dla PPT

Europejski koniec drugiej wojny światowej przyniósł deelektryfikację obu linii kolejowych prowadzących przez Kotlinę Wałbrzyską. Armia Czerwona z ZSRR zwinęła sieć trakcyjną, pozostawiając jednak przynajmniej część słupów i bramek trakcyjnych – niektóre z nich przetrwały prawie do końca XX wieku! Dodatkowo uszkodzony wiadukt w Szczawienku uniemożliwiał przez kilka lat prowadzenie ruchu linią omijającą Wałbrzych.

To, czy trasa kolejowa pod Chełmcem mogła być użyta pod koniec wojny przez Niemców do ukrycia w jej pobliżu wartościowych transportów, pozostaje w sferze dywagacji. Władze i instytucje polskie miały świadomość, że rejon Wałbrzycha nadawał się do takich celów. W jednym ze sprawozdań z penetracji okolic Wałbrzycha z 1950 roku, wytworzonych w Przedsiębiorstwie Poszukiwań Terenowych, czytamy: „Wałbrzych wchodził do ostatniego planowanego rejonu niemieckiego, w rejonie tym z grubsza obejmującym Wałbrzych, Kłodzko, Sudety, Niemcy mieli stawiać rozpaczliwy opór, aż do momentu wynalezienia nowych broni. Budowano tu kwaterę Hitlera, ściągnięto wg wszelkiego prawdopodobieństwa zapasy wojenne, gotówkę i złoto. […] Wałbrzych nie bombardowany ani razu, ze swoimi podziemiami 26 nieczynnych kopalń stanowił idealne miejsce dla ukrycia bezpiecznego choćby w największych ilościach. Penetracja więc, która z natury swej będzie dłuższa i mozolna powinna przynieść w rezultacie imponujące rezultaty.”

Mylące nazwy stacji kolejowych

WP_20150916_15_35_43_Pro1_Ireneusz_Borysewicz1

Ceglany przepust tunelowy, przez który pod rozebraną linią szczawienską prowadzi szosa łącząca Boguszów Gorce z Wałbrzychem, zaistniał na przełomie sierpnia i września 2015 roku właśnie przy okazji informacji o poszukiwaniach „złotego pociągu”

Przedsiębiorstwo Poszukiwań Terenowych brało pod uwagę możliwość odszukania kryjówki urządzonej w zamaskowanym tunelu kolejowym. Ale poszukiwano takiego w innej części Gór Wałbrzyskich, np. pod wzgórzem z Mauzoleum czy hipotetycznej odnogi tunelu pod Małym Wołowcem. Zbocza Chełmca i rejon linii kolejowej prowadzącej przez Szczawno Zdrój i Biały Kamień przypuszczalnie nie był rozważany pod tym kątem. Choć trzeba stwierdzić, że stare wyrobiska górnicze na zboczu Chełmca mogły być potencjalnym kryjówkami – jako jedne z powiedzmy tysiąca pięciuset tego typu miejsc w Sudetach…

Be the first to comment on "Ekskluzywna obwodnica kolejowa Wałbrzycha"

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*