Góry Sowie od środka

fot01

Mineraloga uwag kilka o budowie geologicznej okolic Walimia

Michał Banaś, Odkrywca nr 12 (203), grudzień 2015.Fig1

Badania georadarowe i wiercenia w centrum Walimia zachęciły mnie do przyjrzenia się geologii okolicy. Okazało się, że budowa tutejszego podłoża jest dość skomplikowana (Fig. 1). Miejscowość otaczają z obu stron masywy gnejsowe – Włodarz i Wielka Sowa.

Fig2aa

Uproszczony przekrój Włodarz-Wielka Sowa pokazujący kolejne fazy tworzenia się skał występujących w dzisiejszym podłożu.

 W Walimiu mamy do czynienia z paragnejsami, czyli skałami powstałymi z piaskowców i mułowców. (Fig. 2 I) Skały te zostały sfałdowane oraz poddane wysokiej temperaturze i ciśnieniu, czyli metamorfizmowi. (Fig. 2 II) W efekcie gnejsy pocięte zostały licznymi uskokami. Jeden z nich, tzw. Sudecki Uskok Brzeżny jest widoczny w terenie do dziś. Oddziela on Góry Sowie od Przedgórza Sudeckiego. Na tym właśnie uskoku, tworzącym strome, północno-wschodnie stoki Gór Sowich, na odcinku od Barda do Książa, Niemcy chcieli założyć tzw. „Linię Nibelungów”.

Walim od spodu                                                                                                                                                                Fig.2>>

Pośrodku miejscowości Walim, między ul. Kolonia Górna a Kardynała Wyszyńskiego znajduje się zapadlisko tektoniczne, wypełnione skałami osadowymi. Są one bardzo podobne do tych tworzących okolice Książa, ale mniej twarde. W okresie karbońskim teren dzisiejszych Gór Sowich miał charakter wysokogórski – gnejs kruszył się i był poprzez kaniony transportowany do głębokich dolin. Tam też utworzyły się skały znane dziś z centrum Walimia (Fig. 2 III). Ale to nie koniec burzliwych losów geologicznych tego miejsca. W okresie permskim w większości Europy miał miejsce wulkanizm, dlatego też obecna kulminacja wzgórza Wawel nad Kolonią Górną zbudowana jest właśnie ze skał wulkanicznych (Fig. 2 IV).

Trudny orzech do zgryzienia…

Wracając jednak do georadaru: skały znane z okolic Walimia są bogate w minerały zawierające żelazo. Przykładem takiego minerału dla gnejsu jest biotyt o silnych właściwościach magnetycznych. Skały osadowe zawierają hematyt – tlenek żelaza o rdzawej barwie. Obecność minerałów bogatych w żelazo utrudnia badania metodą GPR, ponieważ uniemożliwiają one propagację fal elektromagnetycznych głębiej niż na ok. 3-4 metry (stanowią jakby rozłożoną klatkę Faradaya). Drugim wnioskiem praktycznym narzucającym się z opisu mapy geologicznej jest brak skał wapiennych. Można ten fakt użyć do rozpoznawania materiału naturalnego od sztucznego podczas prac terenowych. W tym celu przygotowałem bardzo prosty roztwór, zwany kolokwialnie „zajzajerem” (Fotografie 1-3). Umożliwia on w sposób prosty i jednoznaczny odróżnić beton od skały (nawet w postaci pyłu z wiercenia).

Reasumując: obecności tunelu od stacji kolejowej w Walimiu pod cmentarzem, w kierunku masywu Włodarza zaprzecza budowa tektoniczna. Formacje skalne są oddzielone od siebie uskokami , które mogą być czynne do dziś. Utrudniałoby to bardzo prowadzenie prac górniczych, a pozostawienie takiego obiektu nieutrzymywanego, spowodowałoby szybkie jego zalanie i zawalenie.

fot03

1

fot02

2

fot01

3

Michał Banaś

Instytut Nauk Geologicznych PAN; ndbanas@cyfronet.pl

Be the first to comment on "Góry Sowie od środka"

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*