Sztolnia nad tunelem

Wnetrze odkrytej sztolni

Sztolnia nad tunelem

PIOTR MASZKOWSKI

Elektryzujące odkrycie sztolni nad tunelem kolejowym prowadzącym pod Małym Wołowcem, wywołało parę miesięcy temu sporo zamieszania wśród eksploratorów. Wielu tropicieli tajemnic wiązało odnaleziony korytarz z, na poły mitycznym, centrum łączności o kryptonimie Rüdiger.

Odkrywca nr 9 (104), wrzesień 2007

Odkrycie nieznanych podziemi zawsze budzi wiele emocji. Przy braku jakiejkolwiek dokumentacji, ich przeznaczenie przeważnie pozostaje nieznane. Tym razem nie było inaczej. W listopadzie 2006 roku grupa poszukiwaczy z Dolnośląskiego Klubu Tropicieli Tajemnic penetrując zbocza góry Wołowiec, natknęła się tajemniczą hałdę. – Znaleźliśmy ją w terenie, który zupełnie nie sugerował, że można będzie coś takiego znaleźć – opowiada jeden z członków grupy. – Gdy poszliśmy w górę, nad hałdą zauważyliśmy zagłębienia w ziemi, które świadczyły o istnieniu jakiegoś systemu wentylacyjnego. Utwierdziło nas to, że pod nią może znajdować się jakiś obiekt. Eksploratorzy przystąpili do kopania. Taka gratka nie zdarza się zbyt często, zwłaszcza, że wszystko wskazywało na możliwość odkrycia obiektu, do którego od dawna nikt nie wchodził. – Gdy otworzyliśmy sztolnię, w środku panował ład, struktura skały była stabilna na tyle, że można było poczuć się w miarę bezpiecznie. Jednak coś było nie w porządku. Mimo wyraźnie widocznych śladów po podkładach… brakowało torów. Ktoś, kto tę sztolnie zamykał musiał opróżnić ją z całej infrastruktury. Odkryty obiekt przypomina nieco sztolnie jaką w latach 90. odkrył Mariusz Aniszewski. Była zakończona zalanym szybem, który według autora „Podziemnego świata Gór Sowich” miał prawdopodobnie prowadzić do centrali i zaplecza technicznego schronu dla pociągów. Skąd ten wniosek?

Wołowiec 2
Pod Małym Wołowcem na trasie kolejowej z Wałbrzycha do Kłodzka w latach 1876-1880 i 1907-1910 wybudowano dwa potężne tunele pomiędzy Wałbrzychem, a Jedliną o długości 1560 i 1601 m. Według dość niejednoznacznych przesłanek, jedna z jego nitek miała pod koniec wojny zostać zaadaptowana jako schron na pociąg specjalny, być może nawet dla samego Hitlera. O przeznaczeniu tym mają m.in. świadczyć pewne elementy konstrukcyjne, np. widoczne do dzisiaj betonowe wzmocnienia na odcinku 110 m (w niektórych opracowaniach nawet 400 m). Informacje taką można również znaleźć w nielicznych przekazach źródłowych. Co więcej, obiekty te są łączone z umiejscowieniem od dawna poszukiwanej centrali łączności o kryptonimie S III Rüdiger, która lokalizowana jest na podstawie dostępnych dokumentów w okolicy (bądź w samym) Wałbrzycha. Do tej pory jednak nie udało się udowodnić tej tezy. Pierwsze próby identyfikacji odkrytego przez „tropicieli” obiektu, zmierzały właśnie w kierunku połączenia go ze wspomnianymi powyżej historiami. – Nasza sztolnia w porównaniu do odkrytej przez Mariusza jest jednak trochę wyższa i szersza, poza tym jest w gorszym stanie technicznym. Sposób jej drążenia wygląda na typowe prace charakterystyczne dla okresu II wojny światowej. Inaczej w każdym razie kuto kopalnie wałbrzyskie.

Be the first to comment on "Sztolnia nad tunelem"

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*